Święta mistyczka

Kojarzona przez wielu wszystkim z pięknej krajobrazu i doskonałą kuchnią Toskania to region, który przez wieki pulsował żywą wiarą, rodząc dla dla Kościoła zastępy świętych. W ręce polskiego czytelnika trafia biografia świętej dziewicy z toskańskiej Lukki, Gemmy Galgani, autorstwa ks. Bernarda Gallizi. W przypadku mistyków biografie nigdy nie stanową suchej chronologii doczesnych zdarzeń, ale dotykają świata głęboko duchowego, tak jest i w przypadku biografii św. Gemmy.

Jej życie od dzieciństwa cechowała nadprzyrodzona otwartość na Boga. Od wczesnych lat przyszła święta lubiła rozważać mękę Jezusa Chrystusa, gorliwie zabiegała o naręcza cnót w swoim życiu i gorąco pragnęła znaleźć się w Niebie. W młodości to samo Niebo zadbało o duchowe kierownictwo Gemmy - jej przewodnikiem był Anioł Stróż, który ukazywał się świętej także pod ludzką postacią. Szczególne nabożeństwo św. Gemmy do Męki Pańskiej wiązało się z gotowością do umartwień i przyjmowania cierpień z miłości do Jezusa.

Gemma pragnęła stać się żertwą ofiarną w intencji nawrócenia grzeszników. 8 czerwca 1899 święta z Lukki otrzymała dar stygmatów, od młodości także ciężko chorowała. Gemma żyła w świecie, blisko ludzi, służąc im i pomagając, ale jednocześnie cała zanurzona była w sprawach Nieba. W mistycznych ekstazach rozmawiała z Jezusem, doświadczała wizyt dusz czyśćcowych, zmagała się z atakami demonów. Bardzo chciała wstąpić do klasztoru Sióstr Pasjonistek Klauzurowych, ale nie pozwoliły jej na to problemy zdrowotne.

Ksiądz Gallizia wielokrotnie oddaje głos św. Gemmie, cytując obszernie fragmenty jej dzienników i pism. Mistyczka z Lukki odeszła do Pana w opinii świętości zaledwie w wieku 25 lat i do dziś zadziwia głębią umiłowania Chrystusa. O orędownictwo św. Gemmę codziennie prosił Ojciec Pio, wielkie nabożeństwo miał do niej także św. Maksymilian Kolbe. Gemmę Galgani i Teresę z Lisieux ojciec Kolbe stawiał za wzór Rycerstwu Niepokalanej. Beatyfikacja Gemmy odbyła się w 1933 roku, a w roku 1940 Papież Pius XII dokonał jej kanonizacji. Książka ks. Bernarda Gallizi niesie potężny ładunek duchowego pokrzepienia, które płynie z życia świętej. Stanowi także zbiór cennych wskazówek, jak wzrastać w cnotach na drodze ziemskiego pielgrzymowania do Chrystusa.

Beata Falkowska

"Gemma Galgani. Święta, do której codziennie modlił się Ojciec Pio", ks. Bernard Gallizia, Wydawnictwo Esprit, 2017, s. 205.

za: Nasz Dziennik nr 291/2017, s.12.

Stygmatyczka z Lukki

Kiedy odeszła, świeccy i duchowni przykładali różańce do jej ciała, chcąc zachować je jako relikwie. Mieli dobre przeczucia: Gemma Galgani została pierwszą świętą zmarłą i kanonizowaną w XX wieku.

Po lekturze biografii włoskiej mistyczki o. Maksymilian Kolbe stwierdził, że przyniosła mu ona więcej pożytku niż seria ćwiczeń duchowych. Ojciec Pio nie ukrywał, że codziennie modlił się za wstawiennictwem św. Gemmy, ucząc się od niej pokory i umiejętności przyjmowania cierpienia. Z kolei Jan Paweł II podziwiał ją za to, że złożyła całkowitą ofiarę z siebie samej, za wszelką cenę dążąc do pojednania człowieka ze Stwórcą.

Trzech wielkich świętych ostatnich kilkudziesięciu lat starało się brać przykład ze skromnej dziewczyny, która pragnęła być jak najbliżej Chrystusa. Nie odrzuciła Go nawet wtedy, kiedy przedwcześnie zmarli jej rodzice, a ona poważnie zachorowała. Przyjmowała te wydarzenia ze spokojem, wiedząc, że Bóg wystawia ją na próbę. Sama chciała jeszcze więcej, pragnęła zjednoczyć się ze Zbawicielem przez cierpienie. Jezus postanowił wyróżnić 21-letnią dziewczynę ze stygmatami. Gemma znalazła się w gronie zaledwie 350 osób, które w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat dostąpiły tej łaski. Przed jej portretem we francuskim sanktuarium Notre-Dame de Montligeon pielgrzymi modlą się tam o zachowanie czystości serca, pocieszenie dla chorych i wsparcie dla osób doświadczonych przez los.

Opowiadaj mi o Jezusie!

Gemma Galgani urodziła się 12 marca 1878 r. w miejscowości Borgonuovo di Camigliano w Toskanii. Jej ojciec Enrico był aptekarzem, a matka Aurelia zajmowała się domem. Byli głęboko wierzącymi chrześcijanami, rodzicami ośmiorga dzieci. Szybko przekonali się jednak o tym, że ich najstarsza córka jest wyjątkowa. - W wieku 5 lat czytała oficjum ku czci Najświętszej Maryi Panny oraz za zmarłych z łatwością właściwą dorosłej osobie - wspominały Gemmę jej wychowawczynie z przedszkola przy placu św. Franciszka. Ersilia i Elena Vallini zapamiętały Gemmę jako poważną i wiecznie zamyśloną dziewczynkę, która różniła się od rówieśników.