7/ Jeden z najsławniejszych mówców włoskich

7/ Jeden z najsławniejszych mówców włoskich: „Osoby bardzo posunięte w życiu duchowym opowiadały z zachwytem o Gemmie Galgani, której żywot czytały, dziwiąc się bardzo, że o nim jeszcze nie słyszałem. Zajęty wtedy czym innym, mało zwracałem uwagi na ich słowa i nie starałem się poznać tej biografii. Po trzech miesiącach zobaczyłem książkę w ręku pewnego księdza, mówiącego również z zachwytem o bohaterce z Lukki. Więcej przez ciekawość niż z innego powodu zacząłem ją przeglądać. Od pierwszych kartek ja, nie lubiący czytać żywotów świętych, poczułem w sercu coś niezwykłego wobec tej moralnej postaci Gemmy, którą widziałem rysującą się w liniach prostych i pociągających.
                Wbrew memu zwyczajowi nie mogłem oderwać się od czytania; spiesząc i pożerając kartki, doszedłem do końca, ale tylko po to, aby żywiej odczuć potrzebę ponownego przeczytania. Wszystko co ziemskie zniknęło mi sprzed oczu; widziałem tylko czystą dusze tego anioła, obleczonego w ciało ludzkie, okryte ranami ukrzyżowanego Jezusa, upiększone pełnią darów nadnaturalnych i niebieskich, które się pojedynczo podziwia u innych świętych. Słyszałem głos dziecka mówiącego do Anioła Stróża, do Najświętszej Panny, do Jezusa z ufnością małej dziewczynki, która mówi do brata, matki, do czułego ojca.
                W żywotach świętych powtarzane zdania, długie wyciągi z ich listów wydawały mi się zawsze nudne i męczące. W życiu Gemmy przeciwnie, chciałbym, aby autor pozwolił jej ciągle mówić i aby – zamiast uniewinniać się – przepisał dokładnie wszystkie jej słowa. A nie znajdując w tej książce tyle, ile bym ich pragnął, wypytywałem tych, którzy mieli szczęście znać służebnicę Bożą, w nadziei dowiedzenia się od nich czegoś nowego”.