Wstęp

Nie ma jaśniejszego dowodu, aby przekonać się o świętości sług Bożych, nad cuda. Odkupiciel, a po Nim Apostołowie, cudami dowiedli Swego, Bożego posłannictwa w świecie, a Kościół opiera się ostatecznie na nich, by bez obawy błędu pozwolić na oddawa­nie czci publicznej swym bohaterom. Jeżeli to prawda, że cud jest owocem żywej wiary, z którą się modlimy przeważnie za pośred­nictwem świętych, i jeżeli zewsząd - jak widzieliśmy - wierni z wiarą gorącą i uzasadnioną wybierają sobie seraficzną Dziewicę z Lukki za orędowniczkę u Boga, liczba cudów otrzymywanych za jej wstawiennictwem musi być wielka - i jest nią istotnie. Nie mam zamiaru wyliczać wszystkich; trzeba czekać, aż świadkowie stwierdzą je pod przysięgą w procesie kanonizacyjnym, ustanowionym od trzech lat przez kurię biskupią w mieście Lukka w przewidywaniu beatyfikacji służebnicy Bożej. Sprawozdanie o kilku, których szczegóły mogłem sprawdzić z pomocą osób naj­bardziej godnych wiary, wystarczy dla dania ogólnego pojęcia. Ma się rozumieć, że władzy duchownej, do której jedynie należy sąd w tej sprawie, zostawiam prawo decydowania, czy te nadzwyczajne wypadki stanowią prawdziwe cuda lub też są prostymi łaskami. W: W. Germano Ruoppolo, pasjonista, Głębie duszy czyli Święta Gemma Galgani, Maria Vincit, Wrocław 2011.